Dziękczynienie za przyjęte po raz pierwszy sakramenty Pokuty i Eucharystii

Dzieci z klas drugich Szkoły Podstawowej w Jazowsku i w Kadczy w ramach dziękczynienia za przyjęty po raz pierwszy Sakrament Pokuty i Eucharystii, udały się 16 maja wraz z rodzicami, wychowawcami i katechetami na dziękczynną pielgrzymkę. Tego roku miejscem w którym dziękowały za przyjęte sakramenty było Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach.                            

Dziękczynienie za przyjęte po raz pierwszy sakramenty Pokuty i Eucharystii

 

Dzieci z klas drugich Szkoły Podstawowej w Jazowsku i w Kadczy w ramach dziękczynienia za przyjęty po raz pierwszy Sakrament Pokuty i Eucharystii, udały się 16 maja wraz z rodzicami, wychowawcami i katechetami na dziękczynną pielgrzymkę. Tego roku miejscem w którym dziękowały za przyjęte sakramenty było Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach.

Nasze wspólne pielgrzymowanie rozpoczęło się w Jazowsku skąd ruszyliśmy do Krakowa-Łagiewnik, gdyż pierwszym punktem naszej pielgrzymki była  Eucharystia sprawowana w Bazylice Miłosierdzia Bożego, którą poświęcił bł. Jan Paweł II, kiedy był po raz ostatni w naszym kraju. Eucharystyczną wspólnotę tworzyły z nami również inne grupy pielgrzymkowe. Nie zabrakło w naszym planie również spotkania ze świętą siostrą Faustyną przy jej relikwiach. Były także wrażenia związane z wyjazdem na wieżę widokową, skąd jak nas zapewniano mogliśmy ujrzeć między innymi Jazowsko. Pamiątkowe zdjęcia zakończyły pierwszą część naszej pielgrzymki.

Kolejnym przystankiem na naszej trasie pielgrzymkowej było królewskie miasto Kraków. Pierwsze kroki skierowaliśmy na zamek królewski, gdzie w dawnych czasach mieszkali królowie, królowe i książęta. Jednak zanim dotarliśmy na wzgórze wawelskie wszystkich zainteresowała smocza jama i smok ziejący ogniem.

Ostatnim punktem był krakowski Rynek, gdzie każdy mógł zajrzeć do kościoła mariackiego i chwilę się  pomodlić lub pospacerować po sukiennicach i zakupić pamiątki. Można także było schłodzić się w tym upalnym dniu jedząc lody i schować się w cieniu kawiarnianych parasoli.

Po tak przeżytym dniu i wielu wrażeniach wróciliśmy cali i szczęśliwi do naszych rodzinnych domów z pamiątkami i sercem pełnym radości ale także z głową pełną zapamiętanych wydarzeń.

FOTORELACJA Z PIELGRZYMKI